Mam marzenia…

Odkąd pamiętam jestem marzycielką. Dziewczyną z głową w chmurach, która wiecznie buja w obłokach. Zawsze wpadłam na jakieś odrealnione pomysły albo paplałam takie głupoty, gdy za bardzo poniosła mnie fantazja. Cała ja 🙂 Wiecznie rozmarzona, żyjąca w świecie swoich marzeń. Wrażliwa dusza. Romantyczka. Chodząca swoimi ścieżkami, a nie wydeptanymi przez innych. Nic się z wiekiem nie zmieniło.

Marzenia z dzieciństwa

Pamiętam, że marzyłam o gitarzyście jednego z zespołów i, co noc wychodziłam za niego za mąż. Kupowaliśmy dom, mieliśmy dzieci. Były to marzenia dopracowane w każdym calu, liczył się w nich każdy detal. Uśmiecham się na samą myśl jakie to miałabym życie, pełne przygód i niespodziewanych zwrotów akcji 😉😉 Można powiedzieć, że bawiłam się w reżysera swojego życia.

Pamiętam, że marzyłam by poznać i wyjść za księcia i być księżniczką. Oczywiście taką księżniczką, która chociaż odrobinę byłaby podobna do tych z bajek Disneya. Jako dziecko nie sądziłam, że to może być dosyć trudne i skomplikowane.

Pamiętam, że marzyłam o byciu modelką. I piosenkarką. I projektantką mody. Ale niestety, ktoś sobie zrobił ze mnie jaja i obdarował najgorszym głosem oraz niskim wzrostem. No i jeszcze średnio umiem rysować, bo tą umiejętność posiedli moi bracia. To się życie ze mną zabawiło.

A ja marzę, wciąż marzę o…

Marzy mi się dom, duży, z wielkim oknami i zieloną trawą, która rano pokrywa się rosą. Dom z pięknym tarasem, gdzie o poranku będę mogła się delektować kawą. Dom z ogródkiem warzywnym i pięknymi kwiatami, które w swym zapachem będą wabić pszczoły. Dom, gdzie będę miała swoje miejsce oraz niezliczoną ilość półek na książki. Dom w którym będę gospodynią. Dom, który z czasem będzie wypełniony śmiechem dzieci. Z łazienką, w której będzie wanna wolnostojąca ze złotymi nóżkami i marmurowymi blatami. Z kuchennymi szafkami wypchanymi po brzegi ceramiką z Bolesławca. Z własnym biurem, którego okna będą wychodzić na las.

Marzę o ślubie w plenerze, który odbędzie się w lesie, nad jeziorem, w górach albo na plaży. O ślubie w stylu rustykalnym. O sali zdobionej polnymi kwiatami. O skromnej sukni oraz o wianku na głowie. Marzę o tym by to był jeden z piękniejszych dni w moim życiu. O obrączkach z białego złota. O idealnej pogodzie, czyli takiej bez deszczu i bez upałów. O ślubie, gdzie goście będą idealnym dopełnieniem.

Marzę o wakacjach na Malediwach oraz o podróży poślubnej dookoła świata. Marzę o białych świętach. O wydaniu książki. Marzę o tańczeniu boso na plaży do szumu morza. Marzę o tym by zawsze kochać i być kochaną. Marzę o byciu pijaną ze szczęścia, bez przerwy.

A Ty? O czym marzysz?

__________________________

Jeśli Ci się tutaj podoba i chcesz być na bieżąco to wpadnij też na:

  • FanPage bloga i daj , bo mam nowy cel – zdobyć 1000 polubień do końca roku 😉#żebrolajki;
  • Instagram, gdyż tutaj można mnie spotkać najczęściej;
  • Twitter, bo tutaj jestem śmieszna (podobno) :D.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *