Projekt łazienki, a rzeczywistość.

W końcu nadszedł dzień, w którym pokazuję Wam swoją łazienkę. Betonowa, nowoczesna, prosta. Te trzy słowa opisują ją idealnie, jest po prostu zjawiskowa. Nie ukrywam, że jest to chyba moje ulubione miejsce w domu, chociaż rywalizuje z kuchnią. Co prawda sprzątania w niej jest całkiem sporo i nie należy to do moich ulubionych zajęć, a walka z osadem na szybie oraz na armaturze spędza mi sen z powiek. Na szczęścia znalazłam cud środek, który tego badziewia się pozbywa i na pewno pojawi się on w jakimś poście, bo to jest to po prostu bohater porządku domowego 😉 

Za, co uwielbiam swoją łazienkę? Po pierwsze za gigantyczne lustro, którego mycie trwa dobre dwadzieścia minut, ale powiększa przestrzeń. Po drugie, za szafkę. Jest biała, pojemna, ukrywa cały bałagan i gra pierwsze skrzypce. Po trzecie, za wymarzony prysznic i przeklętą taflę ze szkła, która nachodzi osadem z wody.

Co prawda nadal nie dorobiliśmy się półek pod prysznic i nasze kosmetyki stoją w koszyku. Brak wieszaków na ręczniki, bo nic mi się nie podoba. Niestety nie mogę znaleźć super kosza na pranie i aktualnie służy nam za to brązowa torba z Auchan, liczy się kreatywność. Ogólnie jest spoko! Planuję również montaż półek we wnęce nad toaletą, ale wszystko z czasem.
Dajcie znać, co myślicie o tej łazience. Czy podobają Wam się takie nowoczesne wnętrza oraz gustowna pomarańczowa miska? Na pewno po zmianach pojawi się aktualizacja łazienki.
Posty o urządzaniu mieszkania:

8 thoughts on “Projekt łazienki, a rzeczywistość.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *