URODA

Fryzjerek :)

/gdy Ci każą robić coś wsłuchaj się w wewnętrzny głos, odważ się na własny los/

Właśnie wróciłam od fryzjera, gdzie spędziłam ponad dwie godziny 🙂 Zdecydowałam się na małą zmianę. Może jednak nie tak małą? Po pierwsze, zmieniłam kolor. Byle jaki mysi zamienił się na brąz z domieszką złotych refleksów. Prawdopodobnie następne farbowanie będzie ciut ciemniejsze, bo nie chciałyśmy do razu kłaść ciemnego brązu, a stopniowo. Przecież muszę się przyzwyczaić do nowego koloru, prawda? Po drugie, wrócił mój bob. Jest to fryzura w której czuje się najlepiej! Teraz jest mi lekko i cudowne 🙂 Czasem potrzeba nam zmian by poprawić sobie samopoczucie!
Dzisiaj tak krótko i o niczym, bo wychodzę wieczorem na ploteczki z dziewczynami, a przecież bez postu nie mogę Was zostawić. Jutro będzie lepiej 🙂 Lecę z psem, zrobić obiad i powoli się szykować. Miłego dnia Kochani!
+ Zapraszam Was na FanPage bloga -> www.facebook.com/maratovelove

Może Cię zainteresuje?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.