CODZIENNOŚĆ

LONDYN: Alexandra Palace

Miałam dodać post w niedzielę, ale miałam problem z internetem w pracy (posty dodaje w pracy, w domu nigdy mi się nie chce). Jak zapowiadałam zaczynam relacjonować swój pobyt w Londynie (najcudowniejszym mieście na świecie!). Do końca tygodnia spodziewajcie się postów o tym samym (Londyn, Londyn, Londyn), a w następnym tygodniu zaczynam obficie recenzować różne produkty, będzie fajnie 🙂
Odwiedziłam Londyn po raz kolejny (mieszkają tam moi rodzice, w sumie większa część mojej rodziny) i z każdą kolejną wizytą czuje się w nim coraz pewniej, jak u siebie. Oczywiście jak to na urlopie – leniuchowaliśmy. Zabrałam narzeczonego do Alexandra Palace, miejsca skąd widać caaaały Londyn. Jest to prze urokliwe miejsce, dosyć spokojne. Można spacerować, rozmyślać, patrzeć i zrelaksować się. Ja osobiście bardzo lubię przebywać z naturą, siedzieć na ławce i czytać książki, a jak dojdą do tego promienie słoneczne to staje się bajecznie. Nasza wycieczka była wieczorową porą, gdzie patrzyliśmy na ostatnie promienie słońca. Sądzę, że tyle wstępu starczy i mojego skrobania na klawiaturze, a czas na zdjęcia 🙂 Musiałam je wyselekcjonować, bo niektóre się tutaj nie nadają. 

Zdjęcia jakościowo są różne – jedne z aparatu, drugie z mojego telefonu a trzecie z brata telefonu i również wiem, że wstają poza szablon. Chyba muszę poszukać nowego szablonu, ten mi się znudził i przede wszystkim coś z nagłówkiem zrobić 🙂 
W dzisiejszym poście to wszystko, do usłyszenia w czwartek i bądźcie gotowi na kolejną dawkę relacji oraz zdjęć! 🙂 Z niecierpliwością będę oczekiwać komentarzy, być może w końcu się pojawią! 

Może Cię zainteresuje?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.